Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 lipca 2014

Domowe lody stracciatella


Cześć!

W tym roku spędzam urlop z domu. Wbrew moim wcześniejszym oczekiwaniom, zamiast się lenić, mam pełne ręce roboty. Razem z Mamą sprzątamy, plewimy, zbieramy owoce, pieczemy i gotujemy. W tym całym zupełnie nowym natłoku obowiązków brakuje mi czasu na bloga i na nowe przepisy. Postanawiam jednak z całego serca i uroczyście przysięgam poprawę. Teraz posty będą się pojawiać codziennie.

Na pierwszy ogień oczywiście lody. Lato jest upalne, więc codziennie jem chociaż małą gałeczkę tych słodyczy. Po sukcesie moich pierwszych waniliowych kombinuję z połączeniami i szukam idealnego. Moi przyjaciele wiedzą, że straciatella to mój ulubiony smak. Kiedy odwiedzam nową lodziarnię zawsze próbuję na samym początku właśnie tego. Delikatne z dużą ilością czekoladowych kawałeczków są najwspanialsze i absolutnie żadne nie mogą się z nimi równać! Przygotowanie zajmuje maksymalnie 10 min, a z podanej porcji wychodzi cały litr. Serdecznie polecam Wam wypróbowanie domowych lodów, wbrew pozorom ich przygotowanie nie jest wcale trudne, a większość składników zazwyczaj znajdziemy w swojej lodówce!

wtorek, 24 czerwca 2014

Pyszne domowe lody waniliowe bez maszynki


Cześć!

O zrobieniu domowych  lodów marzyłam już od bardzo dawna. Zawsze jednak proces ich przygotowywania wydawał mi się skomplikowany i czasochłonny. Dlatego kiedy miałam ochotę na lody, wypierałam się do ulubionej lodziarni. Kiedy wpadłam na przepis Natalii z Poezji Smaku, nie czekałam długo, żeby go wykorzystać. Przygotowanie zajmuje jakieś 15 min, a najtrudniejsze jest czekanie. Smak domowych lodów jest wspaniały. Nie mają w sobie kryształków lodu, są bardzo kremowe, słodkie i mocno waniliowe. Zapraszam po przepis!


środa, 19 marca 2014

Delikatny jogurtowy deser (dietetyczna panna cotta)



Zakładka desery na blogu rozrasta się powoli, ale stabilnie. Dziś mam dla Was owoc mojego pobytu w domu. Spędziłam cały weekend w kuchni, przygotowałam zupę z soczewicy (podbiła serce mojego Taty), chlebek bananowy (pokochał go mój Brat) i ten doskonały dietetyczny deser, na którego punkcie oszlalała moja Mama. Klasyczna wersja panna cotty składa się głównie z 30% śmietanki i cukru, przez co jest bardzo kaloryczna. Oczywiście jest też pyszna, ale zbliża się wiosna i czas nieco odchudzić swoje menu.

czwartek, 20 lutego 2014

Pyszny mus czekoladowy (mousse au chocolat)



Cześć!
W moim domu desery nie były popularne. Najczęściej przygotowywałyśmy z mamą ciasta. Stosunek do tych słodkości zmienił się wraz z rozpoczęciem przygody z blogowaniem.

Po tym pierwszym przygotowaniu tiramisu, bananów z jogurtem i kwaśnym musem czy panna cotty odkryłam, że desery są niesamowite i nie wolno ich lekceważyć.

Marzyłam o musie czekoladowym od bardzo dawna. Mój apetyt wzrósł po tym  jak koleżanka, która spędzała Erasmusa we Francji przyznała, że był to jej ulubiony smakołyk! Przepisów na ten francuski deser jest bez liku, różnią się składnikami i sposobem przygotowania, można od tego wszystkiego dostać zawrotu głowy. Postanowiłam wykorzystać propozycję z bloga Feed-me-better z kilku powodów.

  • Po pierwsze przepis wydawał się najmniej skomplikowany i zawierał najmniejszą liczbę składników
  • Po drugie zdjęcie musu było tak apetyczne, że chciałam ugryźć monitor
Mus smakował obłędnie! Piankowa konsystencja i intensywnie czekoladowy smak to strzał w dziesiątkę. Wcale nie dziwię się, że Francuzi się nim zajadają, bo moje serce również skradł. Myślę, że doskonale smakowałby z nutą chilli lub skórką pomarańczową. 
Dziś proponuję Wam najbardziej klasyczną wersję, wyłącznie z gorzką czekoladą. Udekorowałam go wiórkami gorzkiej czekolady, ale świetnie nadawałby się kleks z bitej śmietany.


Składniki (4 porcje):

1 tabliczka gorzkiej czekolady 
3 jajka z uprawy ekologicznej (lub z zaufanego źródła)
1 łyżka masła
1 łyżka cukru pudru
szczypta soli


Przygotowanie:

Czekoladę z masłem rozpuścić w kąpieli wodnej i przestudzić. Jajka sparzyć i oddzielić żółtka od białek. Żółtka dodawać pojedynczo do czekolady i miksować po 1 min. Następnie do białek dodać szczyptę soli i upić na gęstą pianę, na koniec dodać cukier puder. Pianę wymieszać dokładnie z czekoladą i przełożyć do pucharków, szklanek lub kieliszków do Martini. Schłodzić w lodówce i podawać.

Pamiętajcie, czekolada to silny afrodyzjak, więc jeśli spóźnioną kolację walentynkową macie dopiero przed sobą, polecam wykorzystać przepis ^^


Widzieliście już BURBONA? To nowy członek mojej rodziny. Jest śliczny, słodki i pulchny!



poniedziałek, 2 grudnia 2013

Ryż na mleku z musem jabłkowym

Cześć! Na pierwszym roku często jadałam ryż na mleku z cynamonowym lub waniliowym sosem. Kupowałam go na śniadanie lub kolację, szczególnie, że często był przeceniany w najbliższym sklepie, a ja jak każdy świeżak miałam problemy za rozsądnym zagospodarowaniem pieniędzy. Niespecjalnie przejmowałam się jakością tego produktu i liczbą kalorii. Dzisiaj jestem bardziej świadomym konsumentem i skład tego deseru jeży mi włos na głowie. Dawno porzuciłam owocowe jogurty i śniadaniowe płatki na rzecz naturalnych kefirów i owsianek.

Na ostatnich zakupach w oczy rzuciło mi się Belriso, mój dawny smakołyk. Pomyślałam od razu o zdrowszej wersji tego deseru bez zbędnego cukru i konserwantów.
Okazało się, że przygotowanie go nie było wcale trudne, a efekt przekroczył moje oczekiwania. Deser był bardzo kremowy i delikatny, ryż rozpływał się w ustach, a  kwaskowy mus jabłkowy świetnie go dopełniał. To fantastyczna propozycja na śniadanie, jeśli mamy odrobinę więcej czasu, lub na podwieczorek. Myślę,  że jabłka można również zastąpić gruszkami,

Dodatkową zaletą tego deseru jest niski koszt produktów, a także ich dostępność. Ryż, masło, jabłka, cukier waniliowy i mleko mamy zazwyczaj w domu i bez wychodzenia możemy sobie zaserwować takie rarytasy. Wystarczy tylko chwila cierpliwości. Kto się skusi?


Składniki (2 porcje):

1 torebka białego ryżu (lub 1 filiżanka)
1 łyżeczka masła
1/2 szklanki ciepłego mleka
szczypta soli
3/4 szklanki ciepłej wody
3 łyżeczki cukru waniliowego (lub zwykłego jeśli mamy wanilię w laskach)
1/2 laski wanilii (opcjonalnie)
2 duże jabłka 
szczypta cynamonu


Przygotowanie:

W garnku z grubym dnem rozpuszczamy masło. Dodajemy ryż - ma wciągnąć całe masło i zalewamy 1/2 porcji mleka i mieszamy aż ryż je "wypije", dodajemy kolejną porcję. Jeśli mamy wrzucamy laskę wanilii, jeśli nie wlewamy od razu po trochu wodę, tak samo jak przy risotto. Cały czas mieszamy, żeby ryż się nie przypalił. Przygotowanie powinno trwać około 15 min, po tym czasie dodajemy cukier i szczyptę soli, przykrywamy na 10-15 min. Ryż powinien być miękki, ale nie rozgotowany.


Jabłka obieramy ze skóry i kroimy na kawałki. Wrzucamy do garnka, dodajemy 2-3 łyżki wody, przykrywamy i gotujemy aż jabłka się rozpadną, dodajemy cynamon. Jeśli mamy ochotę możemy dodać cukier, chociaż moim zdaniem jest zbędny.

Ryż przekładamy do miseczek i dodajemy mus jabłkowy. Można oczywiście dodać jeszcze orzechy, rodzynki czy migdały.

Smacznego!

sobota, 30 listopada 2013

Pieczone banany z czekoladą - ekspresowy i łatwy deser

Cześć! Dziś mam dla Was przepis na świetny deser! Nie dość, że wymaga jedynie dwóch składników to jest fantastycznie wręcz pyszny. Nie ma nic przyjemniejszego niż ciepły słodki banan i płynna czekolada, kiedy za oknem jesienna plucha (dużo bardziej wolę siarczyste mrozy niż takie nie wiadomo co).

Moja przyjaciółka pokochała go całym sercem i teraz zawsze mi się z nią kojarzy. Więc jeśli dalej się zastanawiacie jaką słodkość przygotować swoim bliskim to jest rozwiązanie! Użyłam gorzkiej czekolady, bo jestem jej wielką fanką, ale oczywiście można ją zastąpić mleczną. Świetnie będą się nadawać do nadziania jeszcze orzechy włoskie lub laskowe czy migdały ;)


Składniki:

2 banany
4 kostki gorzkiej czekolady (lub mlecznej)
orzechy, migdały (opcjonalnie)

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzać max do 150 stopni. Banana piec około 10-15 min aż skórka będzie zupełnie czarna. Jeśli nasz piekarnik jest gazowy w połowie czasu przewrócić na drugą stronę. Po tym wyłożyć banana na talerz, przeciąć skórę przez środek i włożyć kostki czekolady, poczekać minutkę aż się rozpuści i wyjadać pysznego pieczonego banana łyżeczką.


Smacznego!

Jakie plany na andrzejkowe wieczór? Zamierzacie coś wróżyć? My wybieramy się do nowej Ambasady Śledzia. 


wtorek, 29 października 2013

Zdrowa domowa nutella z kaszy jaglanej


Cześć! Do tego przepisu zabierałam się chyba z 2 miesiące. Lubię kaszę jaglaną na słodko w postaci puddingu i czułam, że to również będzie strzał w 10. Nie sięgałam po nutellę zbyt często, a po lekturze serii artykułów Facet na tropie - uważaj co jesz krem czekoladowy nie ląduje nigdy w moim koszyku, dlatego zdrowa alternatywa od razu wydała mi się bardzo kusząca. Krem wyszedł idealny - mało słodki i bardzo czekoladowy. Świetnie nadaje się do naleśników, ciast czy kanapek. Jutro spróbuję dodać go do owsianki ;) Przepis znalazłam u niezawodnej Natalii z Poezji Smaku. Smarowidło można przechowywać 7 dni w lodówce, a z podanej proporcji wychodzi 2 małe słoiczki kremu.

Składniki:

1/2 szklaki kaszy jaglanej
1 szklanka wody
1/2 roztopionej czekolady
1/2 szklanki mleka
2 łyżki masła orzechowego (najlepiej domowego)
3 łyżki gorzkiego kakao
1 łyżeczka soku z cytryny
2-3 łyżki miodu lub brązowego cukru
szczypta soli

Przygotowanie:

Kaszę przelać na sitku wrzątkiem, następnie wrzucić do gotującej się wody (1 szklankę), osolić szczyptą soli i gotować około 7-8 min. Przykryć i odstawić na 30 min aż kasza zmięknie. Po tym czasie dodać mleko i zmielić na gładką masę. Następnie dodać wszystkie składniki i dalej miksować aż krem będzie aksamitny - u mnie trwało to dość długo i robiłam przerwy (blender ręczny). Krem gotowy! Polecam i smacznego!


Wspominałam Wam ostatnio na Fejsie, że byłam we wspaniałym miejscu na kawie z koleżanką. Nie mam pojęcia czy jedzonko jest tam smaczne, ale ogródek jest przepiękny. Ciężko uwierzyć, że to ścisłe centrum Krakowa: MEHO CAFE na ul. Krupniczej.


Jeżeli podobał Ci się ten post i masz ochotę na więcej, to będzie mi szalenie miło, jeżeli odwiedzisz mnie także na Facebooku:)

niedziela, 6 października 2013

Gorąca czekolada - przysmak dla zmarźluchów


Cześć! Brrrrr za oknem paskudna jesień (przynajmniej w Krakowie). Zamiast słońca, kolorowych liści, przejrzystego powietrza mamy zachmurzone niebo i szarość. Lubię piękną, polską złotą jesień, ale szarobure dni wpędzają mnie w depresję. Poza tym, mimo bardzo dużych starań, z przeziębieniem trwającym tydzień wylądowałam u lekarza i cały weekend spędziłam w domu okryta ciepłym kocem i owinięta grubym szalikiem. Cały dzień chodziły za mną jakieś słodkości, wcale nie pomógł mi ostatni kawałek marchewkowego ciasta - musiałam zjeść czekoladę. A co smakuje lepiej niż gorąca czekolada pachnąca cynamonem w taki dzień jak dziś? Podpowiadam - zupełnie nic ;) Dlatego zachęcam wszystkich łakomczuszków do przygotowania takiego smakołyku! Humor od razu będzie lepszy!


Składniki (3 małe filiżanki):

100 gram gorzkiej czekolady
3 łyżeczki cukru*
1/2 szklanki śmietanki 30%
1/4 szklanki mleka
1/2 łyżeczki kakao (do ciast)
1/2 łyżeczki cynamonu (lub przyprawy do piernika)
mała szczypta soli


Przygotowanie:

Mleko, śmietankę i cukier podgrzewamy w rondelku - ale nie gotujemy. Następnie dodajemy czekoladę i rozpuszczamy. Gdy będzie już rozpuszczona dodajemy cynamon, kakao i sól i energicznie mieszamy - najlepiej trzepaczką do jajek. Rozlewamy do 3 filiżanek - możemy udekorować bitą śmietaną lub suszoną żurawiną i pijemy ze smakiem lub wyjadamy łyżeczką.
Jeśli chcemy osiągnąć bardziej gęstą konsystencję - dodajemy mniej mleka, jeśli chcemy rzadszą - dodajemy więcej. Moim zdaniem powyższe proporcje są idealne. Oczywiście gorzką czekoladę można zamienić na mleczną - wtedy nie słodzimy, lub użyć pół na pół redukując odpowiednio ilość cukru.

Smacznego!

sobota, 30 marca 2013

Deser z mascarpone, gorzką czekoladą, truskawkami i pistacjami



Cześć. W tym roku na moim wielkanocnym stole nie ma kulinarnych ekscesów. Najbardziej standardowy i żelazny zestaw świąteczny: sernik, szarlotka, babka, makowiec. Moja rodzina najbardziej kocha tradycyjne ciasta. Szkoda, bo chociaż bardzo je wszystkie lubię, wyjątkowo nie mam na nie ochoty. Być może tak jak ja macie już ochotę na lekkie jogurtowe desery z owocami i ta prosta propozycja wyda Wam się interesująca. Ten deser jest dla mnie wyjątkowy, już wkrótce pokażę Wam dlaczego.

Składniki: (4 porcje)

250 gram mascarpone
250 gram gęstego jogurtu naturalnego
1 łyżka cukru z wanilią
1 filiżanka bardzo mocnej kawy
1/2 kieliszka wódki
10-12 podłużnych biszkoptów
2 paski gorzkiej czekolady
200 gram truskawek
garść pokruszonych pistacji


Przygotowanie:

Przestudzoną kawę połączyć z wódką, namoczyć mocno biszkopty i ułożyć na samym dnie naczynia (moim zdaniem kieliszki do martini świetnie się do tego nadają). Następnie mascarpone połączyć z jogurtem i cukrem, mieszać aż powstanie lekki i puszysty krem, wyłożyć po 2 łyżki na biszkopty, posypać grubą warstwą tartej gorzkiej czekolady. Powtarzać aż do skończenia składników- u mnie 2 warstwy. Na sam koniec deser udekorować truskawkami i posiekanymi pistacjami. Podawać chłodzone- najlepiej z espresso.


 Całe szczęście nie samymi słodkościami człowiek żyje, więc niesamowicie cieszę się na żurek i faszerowane tuńczykiem jajka;)

A dodatkowo chciałabym wszystkim życzyć Wesołych Świąt i żeby paskudna zima w końcu sobie poszła.

poniedziałek, 18 marca 2013

Rumowe trufle z gorzką czekoladą


Aż trudno mi uwierzyć, że rum czekał na wykorzystanie od stycznia. Na szczęście w końcu zdecydowałam się zrobić z niego porządny użytek. Nie dość, że drink z colą i limonką ostatnio często znajduje się w mojej ręce to połączenie gorzkiej czekolady i tego aromatycznego alkoholu jest fenomenalne. Rumowe trufle to świetna propozycja na zbliżające się święta. Przez pogodę ciężko mi uwierzyć, że zostało jeszcze tylko 2 tygodnie. 

Składniki:

2 gorzkie czekolady (co najmniej 65% kakao)
80 ml śmietanki 30%
80 gram masła
2 kieliszki ciemnego rumu
kakao naturalne do obtoczenia

Przygotowanie:

Śmietankę zagotować z 1/2 kieliszka rumu i zdjąć z ognia. Następnie dodać podzieloną na kostki czekoladę, rozdrobnione masło i intensywnie mieszać aż czekolada i masło się rozpuszczą. Pod koniec dodać pozostały rum i odstawić masę na kilka godzin w zimne miejsce, aż dobrze się zetnie. Po tym czasie z masy formować kulki wielkości orzecha włoskiego, grubo obtaczać w kakao i wkładać do pojemnika lub od razu podawać. Trufle trzeba przechowywać w lodówce, gdyż pod wpływem ciepła robią się miękkie.




czwartek, 14 marca 2013

Domowe masło orzechowe


Masło orzechowe chodziło za mną od bardzo dawna. Uwielbiam koktajle z jego użyciem, a tosty z dodatkiem masła, bananów i dżemu  są fenomenalne. Kilka razy przygotowywałam na jego bazie ciasteczka z kawałkami czekolady. Kupowałam je w marketach, aż do momentu przeczytania składu na opakowaniu. Okazuje się, że orzechów może być tylko 60%, a  reszta to między innymi utwardzone tłuszcze. Brrrr. Całe szczęście uratowała mnie filozofia smaku ze swoim przepisem i postanowiłam sama przygotować mój smakołyk. Poszłam jednak na łatwiznę i zamiast obierać i prażyć w piekarniku fistaszki kupiłam puszkę gotowych, prażonych orzeszków ziemnych bez soli ;) Masło w 100% orzechowe jest  świetne, koniecznie wypróbujcie 

Składniki:
1 puszka orzechów ziemnych prażonych bez soli
szczypta soli

Przygotowanie:
Orzechy umieścić w pojemniku blendera przeznaczonym do mielenia lub w malakserze i mielić pod koniec dodając szczyptę soli. Powinno to trwać około 3 min, chociaż u mnie trwało trochę dłużej i robiłam kilka przerw, żeby blender odpoczął. 


Macie doświadczenia z domowym masłem orzechowym?


niedziela, 3 marca 2013

Zdrowy deser: pudding z kaszy jaglanej z suszonymi owocami i musem jabłkowym


Cześć! Paskudna i szara niedziela dobiegła już prawie końca, całe szczęście jutro ma być już słonecznie i ciepło. Przygotowałam dziś bardzo fajny deser, który świetnie poradzi sobie jako śniadanie, albo lunch na uczelni czy w pracy. Kasza jaglana jest bardzo zdrowa, posiada krzemionkę, która świetnie działa na cerę. Moim zdaniem podawana z owocami czy dżemem smakuje świetnie, ale nie wszystkim moim współlokatorom przypadła do gustu. Niemniej jednak polecam sprawdzić;) Dodałam do swojej kaszy żurawinę i rodzynki, ale jestem przekonana, że wszystkie owoce świeże (borówki, maliny, truskawki) czy suszone świetnie by sobie poradziły. 

Składniki (6 porcji):

1 szklanka kaszy jaglanej
1 szklanka wody
1 szklanka mleka
2 łyżki miodu lub cukru
szczypta soli
1 łyżka esencji waniliowej lub cukier z wanilią
1 opakowanie waniliowego serka (150 gram)
3/4 szklanki suszonych owoców (żurawina i rodzynki)
Na mus:
2 duże, kwaśne jabłka
szczypta cynamonu

Przygotowanie:

Kaszę jaglaną przelać wrzątkiem, żeby straciła charakterystyczną goryczkę, wrzucić do garnka zalać wodą i mlekiem, dodać sól i cukier lub miód i gotować do miękkości. Na sam koniec dodać esencję waniliową. Całość przestudzić, dodać serek i zblendować na gładką masę. Następnie wrzucić owoce, wszystko wymieszać i wypełnić foremki do budyniu lub kokilki albo inne małe pojemniczki (np.filiżanki) i wstawić na kilka godzin do lodówki. Tuż przed podaniem obrane jabłka pokroić na kostkę, wrzucić do rondelka i dusić z 2-3 łyżkami wody. Gdy jabłka będą już miękkie i słodkie dodać cynamon. Kokilki lub foremki włożyć 15 sekund do gorącej wody i przełożyć na talerzyk, aby pudding się odkleił od ścianek, dodać mus jabłkowy. Można również posypać płatkami migdałowymi i orzechami.

wtorek, 12 lutego 2013

Dietetyczna wariacja na temat banoffee


Wspominałam już klika razy, że ostatnio zupełnie straciłam głowę dla  ciast bez pieczenia.  Nie zamierzam porzucić tradycyjnych ciast w żadnym wypadku, ale ciasto „na zimno” to miła odmiana i do tego bardzo prosta. Swojej fascynacji dałam upust już 2 razy. 3BIT i Banoffee były niesamowicie smaczne, ale chciałam znaleźć jakiś lekki zamiennik dla słodkiego karmelu. Wtedy przypomniałam sobie o swoim ulubionym deserze z zeszłej zimy i postanowiłam połączyć go z ciasteczkowym spodem. Efekt przerósł moje oczekiwania. Może nie jest to najbardziej eleganckie ciasto świata, ale idealnie nadaje się do popołudniowej kawy i pogaduszek z przyjaciółką. Polecam!

Składniki:
1 słoik dżemu z czarnej porzeczki (najlepiej domowego)
3 banany
1 duży grecki jogurt
2 łyżeczki żelatyny
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
200 gram herbatników (ja użyłam wieloziarnistych)
3 łyżki masła w temperaturze pokojowej
2 łyżki otrębów
Garstka płatków migdałowych

Przygotowanie:
Tortownicę o średnicy 25 cm  wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasteczka pokruszyć na pył, dodać masło i otręby i dokładnie wyrobić, aż konsystencją będzie przypominać ciasto kruche. Spód i brzegi (około 2 cm) wyłożyć masą ciasteczkową i odstawić do lodówki na 30-60 min. Następnie na ciasto wyłożyć dżem i pokrojone na plasterki banany. Jogurt grecki zmiksować z żelatyną i cukrem, wyłożyć na ciasto. Całość posypać uprażonymi na suchej patelni płatkami migdałowymi.



Jeżeli podoba Wam się przepis, zachęcamy do polubienia bloga na Facebooku:)

środa, 16 stycznia 2013

Banofee na owsianym spodzie



Pierwsze dwa tygodnie stycznia nie były dla mnie zbyt łaskawe. Grypa, która uziemiła mnie na tydzień w łóżku zdecydowanie pokrzyżowała mi plany. Zamiast rzucić się w wir zadań w nowym roku, wszystko mi się jakoś rozjechało i kompletnie utraciłam wypielęgnowaną wcześniej rutynę. Całe szczęście wszystko już wraca do normy i ten tydzień jest już dobrze zorganizowany we wszystkich aspektach, zarówno żywieniowych, uczelnianych, zawodowych, sportowych i w ogóle. 
Poszukiwania utraconej równowagi przerwały moje 23 urodziny, które świętowałam bardzo hucznie za sprawą moich przyjaciół. Order pierwszej klasy za zasługi powinien otrzymać mój chłopak Tomek oraz Sylwia, którzy w wielkiej tajemnicy uknuli chytrą intrygę i zorganizowali najcudowniejsze na świecie przyjęcie niespodziankę. Ukryte w głęboko w szafie koreczki, śliwki w boczku, domowe tiramisu i sałatka tylko czekały, żeby mnie zaskoczyć. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy wpadli (ochroniarzowi w sumie też)!
Szczególnie Biedro, bo ma najdalej ;) Takie urodziny mogła bym obchodzić co tydzień! Niestety w związku z emocjami i zaskoczeniem zapomniałam zrobić jakiekolwiek zdjęcie w trakcie imprezki, więc nie mogę się pochwalić ani smakołykami, ani przyjaciółmi;/

Wracając do ciasta, bo ono jest tutaj najważniejsze, jestem ostatnio fanką ciast bez pieczenia, szczególnie że ostatnio mój piekarnik ADA jest bardzo kapryśny ;) Wiedziałam, że pokocham to ciasto, kiedy zobaczyłam jego zdjęcie. Bo jak karmel, banany, ciasteczka i bita śmietana nie mogą być szczałem w 10?!

Składniki:
200 gram owsianych ciasteczek (u mnie Bonitki z Biedronki)
3 łyżki masła
1/2 masy puszki masy kajmakowej ( u mnie czekoladowa)
2-3 banany
kilka kropel soku z cytryny
250 ml śmietanki 30%
2 łyżki żelatyny
3 kostki gorzkiej czekolady

Przygotowanie:
Ciasteczka pokruszyć i wymieszać dokładnie z masłem aż konsystencją będą przypominać surowe ciasto kruche (użyłam blendera, ale można to zrobić ręcznie). Małą tortownicę (20- 24 cm) wykładamy papierem do pieczenia lub folia aluminiową, wyklepujemy formę ciasteczkami i wstawiamy ją na godzinę do lodówki. Po tym czasie na ciasteczka wykładamy masę kajmakową (1/2 wystarczy, ciasto jest i tak bardzo słodkie) i pokrojone na plasterki banany, które wcześniej warto skropić sokiem z cytryny, żeby  nie ciemniały. Śmietankę przed ubijaniem schłodzić w zamrażalniku około 10 mi. W naczyniu rozpuścić w 6 łyżkach gorącej wody  2 łyżeczki żelatyny i odstawić. Śmietankę ubić do odpowiedniej sztywności na koniec dodać CHŁODNĄ żelatynę i wyłożyć na ciasto. Całość posypać startą czekoladą i odstawić na noc do lodówki. Banalnie proste, a takie pyszne!



poniedziałek, 31 grudnia 2012

Słodkie domowe Rafaello


Wspominałam już kilka razy, że ostatnio pokochałam kokosowe rzeczy! Te kuleczki są niesamowicie pyszne i bardzo słodkie, kokos i posmak orzechówki jest mocno wyczuwalny. Dodatkowo wyglądają jeszcze ładniej niż rafaello ze sklepu. Myślę, że świetnie się sprawdzą na sylwestra, kiedy nic się tak świetnie nie sprawdza jak finger food ;) Osobiście jestem wielką fanką przepisów na jeden kęs mam nadzieję, że przepis znaleziony na blogu Yummy Lifestyle przypadnie wam do gustu.


Składniki:
100 ml śmietanki 30%
1 duże opakowanie wiórków kokosowych
3 białe czekolady
100 g masła
4-5 łyżek orzechówki Soplica

Przygotowanie:
Śmietankę i 3 łyżki wiórek kokosowych zagotować i zdjąć z ognia. Dodać masło, rozdrobnioną czekoladę oraz orzechówkę i energicznie wymieszać, żeby wszystko się dokładnie rozpuściło i odstawić na kilka godzin w zimne miejsce, np. balkon, ganek czy lodówkę. Po tym czasie masa będzie plastyczna i będzie można z niej formować kulki, które następnie należy obtoczyć w wiórkach. I gotowe. Bajecznie proste i bajecznie pyszne.

 

czwartek, 22 listopada 2012

Brigadeiro - brazylijski sposób na szybki deser



Składniki:

puszka słodzonego mleka skondensowanego
3 łyżki masła
3 łyżki kakao
posiekane migdały, orzechy, starta czekolada


Przygotowanie:

Na patelni rozpuszczamy masło. Następnie wlewamy mleko. Kakao rozpuszczamy wcześniej w małej ilości wody. Wszystko doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu przez około 15 minut. Całość będzie gotowa, gdy masa stanie się bardzo gęsta. Następnie wylewamy ją na talerz i dajemy jej trochę czasu na przestygnięcie. Gdy będzie letnia, formujemy kulki i obtaczamy w wybranej posypce. Uwaga! Bardzo łatwo się poparzyć.
Nie polecamy robienia brigadeiro w zwykłym garnku, ponieważ masa jest bardzo klejąca i potem ciężko ją zmyć. Teflonowa patelnia sprawdza się tutaj o wiele lepiej. Do masy można też dodać skórkę pomarańczową lub trochę brandy, whisky. Na pewno spróbujemy też wersji z chilli, bo życie bez odrobiny pikanterii jest smutne.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...