Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burger. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burger. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 listopada 2015

Domowy burger z pulled pork

DOMOWY BURGER Z DŁUGO PIECZONĄ WIEPRZOWINĄ QAFP, PIETRUSZKOWYM PESTO Z ORZECHAMI WŁOSKIMI I BOROWIKAMI W ŚMIETANCE.



Dziś mam dla Was przepis, który zwyciężył w konkursie "Ubierz wieprzowinę QAFP w jesienne dodatki". Zgłosiłam swój pomysł i od ponad tygodnia jestem szczęśliwą mamą nowego robota Bosch MUM 4880, który nie tylko pięknie wygląda, ale przede wszystkim jest solidną i dobrze wyposażoną maszyną!

Przygotowałam przepis na domowego burgera z szarpaną wieprzowiną w przyprawach, którą należy piec 9 godzin, dzięki czemu rozpływa się w ustach, z łatwością dzieli się na włókna, jest soczysta i ma chrupiącą skórkę. Dzięki dodatkowi pietruszkowego pesto z orzechów włoskich, które o tej porze roku są najsmaczniejsze i najbardziej intensywne w smaku, kanapka jest bardzo świeża. Wspaniałym dopełnieniem są szlachetne polskie borowiki w słodkiej śmietance, które sprawiają że całość jest bardzo elegancka i wykwintna. To danie idealne na kolację dla najbliższych. Z podanych proporcji można uzyskać 6 dużych burgerów, ale zostanie jeszcze prawie połowa mięsa, którą z powodzeniem można wykorzystać do kanapek lub wrapów zamiast wędliny. Świetnie będzie pasować także do sałatek lub jako porcja mięsa do obiadu, np. z sosem pieczeniowym.

DŁUGOPIECZONA WIEPRZOWINA (PULLED PORK)

2 kg mięsa wieprzowego ze znakiem jakości QAFP (łopatka, szynka)
Mieszanka przypraw
·         1 łyżka kminu rzymskiego
·         1 łyżka pieprzu Cayenne
·         1 łyżka papryki słodkiej
·         4 ząbki czosnku
·         1 łyżka czarnego pieprzu
·         1 łyżka soli
·         1/3 szklanki cukru
Zalewa do mięsa
·         2 litry zimnej wody
·         1/3 szklanki cukru
·         1/3 szklanki soli
·         4 liście laurowe
·         4 ziarenka ziela angielskiego
·         2 goździki
·         1/2  łyżeczki ziaren kolendry



Mięso dokładnie opłukać i przełożyć do dużego garnka. Wodę wymieszać z solą i cukrem, tak aby się rozpuściły. Dodać do wody listki laurowe, ziele, goździki, kolendrę oraz 2 łyżki mieszanki przypraw. Powstałą zalewą należy zalać mięso i przenieść je w chłodne miejsce na 8 – 12 godzin. Następnie wyjąć z zalewy, osuszyć ręcznikiem i wysmarować pozostałą mieszanką przypraw. Wstawić  mięso do naczynia do zapiekania i piec pod przykryciem około 8 godzin w 100 stopniach. Po tym czasie zwiększyć temperaturę do 150 stopni, zdjąć przykrywkę i piec kolejną godzinę. Wyjąć z piekarnika, odstawić na 30 - 40 min i podzielić dwoma widelcami na włókna. Mięso jest tak miękkie, że samo się odrywa. Nie sposób nie podjadać!

DOMOWE BUŁKI DO HAMBURGERÓW

·         1/2 szklanki ciepłej wody
·         1 szklanka ciepłego mleka
·         3/4 kostki świeżych drożdży
·         1 łyżka cukru
·         3 łyżki masła
·         1 łyżeczka soli
·         1 jajko
·         Sezam lub mak do obsypania bułek
·         1/2 kg mąki + 1- 2 łyżki do obsypania
·         1 łyżka oliwy



Wodę i mleko wlać do dużej misy. Dodać drożdże i cukier i wymieszać. Następnie mąkę, sól i roztopione masło. Wszystko dokładnie wymieszać i przez 7-8 minut wyrabiać elastyczne ciasto, podsypując w miarę potrzeby mąką. Jeżeli ciasto będzie kleić się do ręki można posmarować ją oliwą. Odstawić na 30 min w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić objętość.
Ciasto podzielić na 6 równych części i uformować płaskie placki o wielkości dłoni, odstawić na 40 min do napuszenia. Posmarować rozmąconym jajkiem i posypać sezamem lub makiem.
Wstawić do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i piec około 20 – 25 min, aż bułki będą rumiane.

PESTO Z PIETRUSZKI, ORZECHÓW WŁOSKICH I OLEJU RZEPAKOWEGO

·         4 garście natki pietruszki (tylko listki)
·         1 garstka obranych orzechów włoskich
·         1 garstka ziaren słonecznika
·         1/3 szklanki oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
·         Szczypta soli
·         Szczypta pieprzu
·         2 ząbki czosnku
 Składniki na Pesto wrzucić do misy blendera i zmielić na gładką masę.



BOROWIKI W ŚMIETANIE

·        4 średniej wielkości borowiki
·        1 ząbek czosnku
·        1 łyżka masła
·        1 łyżka oliwy z oliwek
·        2 łyżki natki pietruszki
·        Odrobina soku z cytryny
·        1/3 szklanki śmietanki kremówki
·        Sól, pieprz do smaku

Borowiki wyczyścić bardzo delikatnie nożykiem i pociąć na plasterki. Patelnię delikatnie rozgrzać, dodać masło i oliwę, a następnie pokrojone grzyby. Posypać solą, pieprzem, posiekaną natką i czosnkiem i dusić kilka chwil, a następnie wlać śmietankę, sok z cytryny i doprowadzić do wrzenia. Śmietanka i grzyby utworzą gęsty sos.


SOS MUSZTARDOWO-MAJONEZOWY

·         6 łyżeczek majonezu
·         3 łyżeczki musztardy francuskiej
 Składniki wymieszać.



 ANATOMIA BURGERA

1.       Bułka posmarowana łyżka pietruszkowego pesto
2.       Duża porcja szarpanej wieprzowiny
3.       Plaster czerwonej cebuli, kilka plasterków korniszonów
4.       2 łyżki borowików w śmietanie
5.       Bułka posmarowana sosem majonezowo-musztardowym










środa, 24 września 2014

Streat Slow Food w Krakowie


Cześć!
Już dawno na blogu nie zagościła żadna nowa relacja z miejsca, w którym można dobrze zjeść w Krakowie, pora to zmienić.W ostatnim okresie odwiedziłam dwa zupełnie nowe miejsca. Jedno okazało się niewypałem, drugie nie zawiodło pokładanych w nim nadziei.

czwartek, 24 kwietnia 2014

Burger is dead. Antler Poutine&Burger na Gołębiej



Zastanawiacie się, który już raz w tym tygodniu czytacie, ze burgery wyszły z mody i już się ich nie jada? Ja przestałam liczyć gdzieś w okolicach dwudziestego piątego razu. Jest to trochę dziwne, biorąc pod uwagę, że w Krakowie chyba co dwa tygodnie pojawia się nowe miejsce, gdzie można zjeść to danie.

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Pyszne buregry z pastą z pieczonej papryki i fety


Od mojej pierwszej wizyty w LoveKrove traktuję burgery bardzo poważnie. Nie doceniałam potencjału tego dania, więc teraz odbijam stracone 23 lata. Burger wcale nie musi być tuczącym fast foodem, jeśli zadbamy o jakoś składników i nie popijemy go litrem coli. Co może być złego w razowej bułce, mięsie i świeżych warzywach? Idealnym wykończeniem jest pasta z pieczonej papryki, fety i natki pietruszki. Idealnie słona i lepsza od wszystkich gotowych sosów do burgerów.

Składniki:

500 gram dobrej jakości  mielonego wołowego mięsa (u mnie dziczyzna)
1/2 małej kajzerki namoczonej w wodzie
1 łyżka musztardy rosyjskiej
1 łyżeczka świeżo mielonego pieprzu (lub więcej)
sól do smaku
1 gałązka rozmarynu (drobno posiekana)
1 jajko
olej rzepakowy do smażenia

Pasta paprykowa:
2 papryki (u mnie zielone)
100 gram twardego sera feta
pęczek pietruszki
pieprz do smaku

Dodatkowo:
4 razowe bułki
garść czystego szpinaku
dojrzałe pomidory
czerwona cebula
musztarda francuska

 Przygotowanie:

Papryki umyć, wyjąć gniazda nasienne i zapiec w piekarniku 30 min w 180 stopniach. Następnie przełożyć do reklamówki i szczelnie zamknąć na 10 min. Po tym czasie bardzo łatwo zdjąć skórkę z papryki. Gdy będzie przestudzona wrzucić do pojemnika blendera, dodać fetę, natkę i pieprz i zmiksować na gładko. Odstawić do lodówki na 20-30 min, żeby pasta zgęstniała.
Mięso przerzucić do miseczki, dodać odciśniętą bułkę i resztę składników. Dokładnie wszystko wymieszać i odstawić na 30 min. Uformować 4 duże burgery (u mnie trochę więcej mniejszych). Smażyć na rogzranym tłuszczu z dwóch stron na złoty kolor.
Przekrojona bułkę podgrzać na suchej patelni, posmarować grubo pastą paprykową, położyć mięso, szpinak, pomidora, krążki czerwonej cebuli i wierzchem bułki posmarowanym francuską musztardą. Koniecznie przebić patykiem do do szaszłyków i zajadać ze smakiem. 

Nie ukrywam, ze podobny obiad zjadłabym i dziś.... i jutro.... i po jutrze. Ja po prostu kocham BURGERY!



środa, 6 marca 2013

Moaburger na Mikołajskiej. Gdzie są hipsterzy?


Wszyscy pewnie zdążyli już zauważyć, że młodzi wykształceni z wielkich miast kochają burgerownie. Do dobrego tonu należy check-inować się co jakiś czas w takich miejscach, a potem pochwalić się zdjęciem na instagramie. Co z tego, że burger stygnie, lajki muszą się zgadzać:) Nasze telefony, niestety, ogarniają tylko Snake'a 3 i nie do końca możemy bawić się na równi z hipsterską młodzieżą, ale bardzo się staramy.
Moaburger jest w tej chwili drugą najpopularniejszą knajpą z burgerami w Krakowie, zaraz po LoveKrove. Jeżeli ktoś czytał wcześniej bloga, dobrze zna naszą miłość do tego miejsca i wie, że ciężko nam było uniknąć porównań. Długo jakoś było nam nie po drodze, ale w końcu wczoraj zdecydowaliśmy się na wizytę w Moa.


Pierwsze, co rzuca się w oczy, to zdecydowanie spokojniejszy wystrój niż w Krowie. I mniej tatuaży. Bardzo fajne jest oświetlenie i grafika na ścianie. Drugą sprawą jest to, że w Moa burgery są dużo większe, co jest ich niewątpliwą zaletą:) Mniejszy chyba za to jest wybór.

Po kilkunastu minutach burzliwych narad zdecydowaliśmy się na BBQ i Spiced Lamb, a do tego wzięliśmy frytki i sos chilli.


Spiced Lamb, który składał się z baraniny, sosu chilli, miętowego jogurtu, cebulowego bhaji, sałaty, pomidora i majonezu, pachniał niesamowicie. To był zapach Orientu:) 
BBQ był z wołowiną, bekonem, czerwoną cebulą, ogórkiem, sałatą, majonezem i (uwaga) sosem bbq:)
Oba były bardzo smaczne, chociaż trochę lepszy okazał się być BBQ, przynajmniej na dłuższą metę. Boczek i sos bbq to sprawdzone połączenie. Zawsze dobre. Jak Batman i Robin.
Spiced Lamb ma bardzo intensywny smak i ciężko zjeść go całego, chociaż pierwsze kęsy są bardzo obecujące. Sos chilli był całkiem dobry, jednak zawiedliśmy się się trochę na ketchupie, który serwowany jest w małych pojemniczkach i jest wyjątkowo niedobry. Frytki były bardzo smaczne. Mięso w burgerach było odpowiednio wysmażone, ale niestety nie tak dobre jak w Love Krove.


Ogólnie rzecz biorąc, Moaburger to bardzo fajna knajpa ze smacznymi burgerami. Niestety, jak na razie w Krakowie rządzi Krova.

piątek, 26 października 2012

Burger z sarniny z grillowaną papryką i limburgerem

Składniki:
600 gram mięsa mielonego z sarny
4 ciabatty
1 czerwona papryka
1 cebula
roszponka, rukola lub inna sałata
kilka suszonych pomidorów
1/2 opakowania sera limburger
4 oliwki
4 patyki do szaszłyków
tabasco
ketchup
sól
pieprz

Przygotowanie:
Paprykę pokroić na paski, cebulę na krążki, delikatnie posolić i grillować, aż będą miękkie i delikatnie słodkawe i odłożyć. Mięso dokładnie wymieszać z solą, świeżo zmielonym pieprzem i tabasco. Uformować 4 burgery (dokładnie uklepać) i położyć na mocno rozgrzanym grillu (nasz grill jest dwustronny, więc cały proces obróbki termicznej trwał bardzo krótko, około 5 minut). Gdy mięso będzie gotowe (jasnobrązowe z ciemniejszymi paskami od rusztu) możemy się zabierać za najprzyjemniejszą po jedzeniu czynność, czyli układanie. Na sam dół ciabatta, następnie ketchup i kilka kropel tabasco, później burger, ser, grillowana papryka i cebula, suszone pomidory i druga część bułki. Teraz całość należy przebić patykiem do szaszłyków z oliwka i voilla, pyszny burger gotowy ;D

Bardzo kochamy burgery, a love krove (po recenzję kliknij tu) to dla nas niewyczerpana źródło kulinarnych inspiracji. Od ostatniego posta wypróbowaliśmy już wszystkie pozycje z karty i mamy nowych faworytów. Dzisiejszy burger jest bardzo pyszny, słodka papryka idealnie komponuje się ostrym tabasco i słonym limburgerem, suszone pomidory świetnie uzupełniają smakową kompozycję. Dzięki takiej ilości składników burger ma spore rozmiary, które mogą powodować problemy ze zrobieniem kęsa, ale zbrodnią pozostanie używanie sztućców! Burgerem trzeba pobrudzić buzię i nakapać sosem na spodnie, wtedy smakuje najlepiej!

Kulinarne inspiracje i nagrody

niedziela, 10 czerwca 2012

LoveKrove

 
To była już nasza trzecia  wizyta w krakowskim LoveKrove. Powiecie, ot burger. Co w tym może być ciekawego. I tu się pomylicie.

LoveKrove jest knajpą mieszczącą się na krakowskim Kazimierzu, czyli prawdopodobnie jednym z fajniejszych miejsc na świecie.  Dokładnie mieści się  ul. Brzozowej 17 . Lokal jest  połączony z galerią Radar, często organizowane są tutaj różnego rodzaju wystawy. Od jakiegoś czasu w każdą niedzielę można tu przyjść na brunch i spróbować różnych ciekawych tart, ciast, sałatek i kanapek. Specjalnością tej restauracji pozostają jednak burgery, chociaż ostatnio karta została poszerzona także o inne potrawy: chrupiące bagietki i gorące panini.  

Z burgerami w naszym kraju jest tak, że niby są wszędzie, ale jakby nigdzie nie było. No bo te buły z czymś, co kiedyś, przed zebraniem z podłogi i ponownym przemieleniem, było mięsem, ciężko za burgery uznać. Z LoveKrove jest inaczej. Siłą tej restauracji jest właśnie bardzo dobrze przyprawione i przyrządzone mięso wołowe oraz dodatki, których połączenie przyprawia o zawrót głowy. Bo o ile ser pleśniowy i oliwki są często spotykane, to czy ktokolwiek z was połączyłby mięso, grillowanego buraka, ananasa i majonez? Tutaj wszystko smakuje idealnie i mimo, że jedliśmy póki co tylko kilka burgerów to zdecydowanie mamy ochotę na więcej! Niestety pieczone ziemniaczki z każdą wizytą coraz mniej nam smakują.

Do tej pory spróbowaliśmy:

Alvaro, który jest dla nas absolutnym numerem jeden. Z chorizo i tabasco. Pikantny burger, który był dla nas inspiracją do Domowe burgery z chorizo, tabasco, jajkiem i roszponką

Luciano, burger z gorgonzolą. Bardzo ciekawe połączenie smaków.

George z guacamole i bekonem.

Santiago z suszonymi pomidorami, oliwkami i camembertem.

środa, 14 marca 2012

Domowe burgery z chorizo, tabasco, jajkiem i roszponką





Składniki:
4 bułki typu ciabatta
0,5 kg mielonego mięsa wołowego
kiełbasa chorizo
czerwona cebula
keczup, majonez
tabasco
garść roszponki lub rukoli
4 jajka
olej do smażenia
sól, pieprz 

Kulinarne inspiracje i nagrody




Przygotowanie: 
Mięso doprawić solą i pieprzem (najlepiej świeżo zmielonym) i formować burgery. Smażyć z dwóch stron, aż będą mieć piękny burgerowy kolor. W tym samym czasie na grillu podgrzewać ciabatty i kroić cebulę w plastry, a chorizo w plasterki- najlepiej ok 12 małym plasterków chorizo na burgera. Chorizo podsmażyć na suchej patelni (surowe jest bardzo twarde i tłuste) i po chwili zdjąć. Na tej samej patelni i pozostałym tłuszczu usmażyć 4 sadzone jajka- delikatnie je osolić i popieprzyć. Wszystko jest już prawie gotowe, następuję najprzyjemniejsza czynność czyli układanie. U nas wyglądało to tak:
-bułka
-majonez/ ketchup 
-chorizo
-burgery
-tabasco
-plastry cebuli
-jajko sadzone
-roszponka
-bułka
-wykałaczka
-oliwka

Burgery były fantastyczne! Byliśmy tak zajęci jedzeniem, że przez prawie 20 minut nikt nic nie mówił ;) Do ich zrobienia zachęciła nas wizyta w Love Krove na Kazimierzu, która zmieniła nasze zdanie o burgerach, do tej pory nie doceniałyśmy potencjału tego dania. Zdecydowanie wpływ miały na to doświadczenia z McDonalds, Burgerkingiem i tłustymi, mało apetycznymi kanapkami. Smakowite i soczyste mięso, świeże warzywa, sosy i dodatki w Love Krove otworzyły nam oczy na wielowymiarowość tego dania. 3 cytryny gorąco polecają!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...