Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 października 2014

Banany z pianą z mleka kokosowego, orzechami włoskimi i dżemem z czarnej porzeczki


Cześć!

Dziś mam dla Was przepis na sycące i lekkie jak piórko śniadanie. W moim dorosłym życiu mam coraz mniej czasu na śniadanie, a każdą minutę w łóżku rano bardzo sobie cenię. Coraz rzadziej w ciągu tygodnia przygotowuję placuszki, a częściej jem tosty lub owsiankę, bo są najszybsze. Banany z mlekiem kokosowym są równie ekspresowe, wymagają jedynie 3-4 minut na ubicie pianki. Po 5 minutach możemy się cieszyć pysznym, wartościowym posiłkiem, który nasyci na długi czas. Orzechy włoskie, jeśli wolimy możemy zastąpić migdałami lub nerkowcami - ważne by ich nie pomijać, są dobrym źródłem tłuszczów i białka. Taki posiłek ma wszystko, czego potrzebuje z rana organizm: węglowodanową dawkę energii, białko i zdrowe tłuszcze. Czego chcieć więcej?


niedziela, 5 października 2014

Śniadanie w Restauracji Ziemiańskiej



Cześć!

Wiecie czego najbardziej nie lubię w ciągu tygodnia? Tego, że muszę się ciągle śpieszyć. Wstawać zaraz po budziku, jeść ekspresowe śniadanie, robić turbo minimalistyczny makijaż i biec na autobus, bo znów przez ciepłą kołdrę i drzemkę uciekły mi cenne poranne minuty.  Ale w weekend, jestem jak król! Celebruję, siedzę przy stole długo i rozkoszuję się pysznym pierwszym posiłkiem! Tak też było w ostatnią niedzielę! Odwiedziłam Restaurację Ziemiańską na Kazimierzu i cieszyłam się błogą wolnością.

Gdzie to jest?

Restauracja znajduje się na ulicy Izaaka 7, w samym sercu dawnej dzielnicy żydowskiej. To moja ulubiona stara cześć Krakowa. Rzadko bywam tam w z samego rana, a bardzo przyjemnie podgląda się typowy, niedzielny ruch na placu targowym, stoły zapełnione po brzegi starociami i stragany z dojrzałymi owocami. Poza Placem Nowym, na Kazimierzu o 10 panuje raczej senna atmosfera. Pod Restaurację Ziemiańską mało kto się zapuszcza.



Jak tam jest?

Ziemiańska ma piękny, duży ogródek pośród drzew. Między grubymi pniami znajdują się stoliki. Wszędzie porozwieszane są kolorowe lampiony (muszą pięknie wyglądać w nocy). Przy wejściu na ogródek stoi duży grill. Mimo, że wrześniowa niedziele była dość chłodna (odczułam to bardzo mocno, bo zapomniałam skarpetek), postanowiliśmy zjeść śniadanie właśnie na zewnątrz (nie na polu, o nie!). W środku byłam tylko przez sekundę, bar i stoliki prezentują się raczej elegancko. Spodobały mi się obrazy z sarenkami. Lubię sarenki.






Co jest w menu?

Na stronie reklamują się jako kuchnia polska dwudziestolecia międzywojennego. Do wyboru kilka przystawek, kilka zup i sałatek, pokaźna lista drugich dań oraz specjalne śniadaniowe menu z 5 pozycjami. Najbardziej zaciekawiły mnie zupa krem z białych warzyw i Cappuccino borowikowe! Drugie dania też prezentują się znakomicie, ryby, mięsa, placki ziemniaczane. Ceny wahają się od 13 zł za zupę do około 60 za steka.





Śniadanie

Jest serwowane codziennie od 9 do 12. W menu znajduje się 5 propozycji, w cenie każdego śniadania jest kawa lub herbata (12 - 16 zł). Na śniadanie wybrałam się z T i koleżanką Sylwią dlatego mogliśmy spróbować 3 różnych dań. Nie ukrywam, że największą ochotę miałam na angielskie śniadanie, bo po sobotniej nocy w brzuchu burczało mi bardzo głośno, ale T mnie ubiegł.
Żeby moc zrobić ładne zdjęcia (bloger wie co to poświęcenie) zamówiłam tosty z masłem orzechowym i bananem, oraz serkiem, ciasta owsiane, dżem żurawinowy i obowiązkowo białą kawę. Bardzo fotogeniczne i smaczne śniadanie, chociaż grzanki moim zdaniem trochę za mało wypieczone.




Typowe angielskie śniadanie T, fasolka w pomidorowym sosie, podsmażona biała i dość tłusta kiełbasa, pomidory na ciepło, pieczarki i 2 idealnie wysmażone sadzone (płynne żółtko).




W śniadaniu Sylwii nie mogło zabraknąć jej ulubionego składnika, czyli smażonego boczku! Narzekała, że jest go za mało, chociaż moim zdaniem jego braki rekompensował pyszny pleśniowy ser. Ja dodałabym do całości więcej warzyw, np. pomidorów.



Crème brûlée

Na koniec mimo pełnych brzuchów zdecydowaliśmy się zamówić dodatkowy deser: czekoladowy Crème brûlée.  Był tak doskonały, że na samo wspomnienie cieknie mi ślinka. Delikatna konsystencja i intensywny czekoladowy smak, do tego krucha i chrupiąca skorupka z cukru i kwaskowy syrop na dole kokilki. Nie pamiętam czy jadłam kiedyś lepszy deser! Oczy zaczynają mi się robić szkliste na wspomnienie tego smaku!




Podsumowując, śniadanie w Ziemiańskiej w bardzo dobrej cenie i smaczne. Pokaźne i ciekawe menu zachęca do kolejnej wizyty. Na ten wspaniały deser przyjdę jeszcze na pewno.
Jeśli będziecie w okolicy, warto zajrzeć!




Strona: http://ziemianska.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/ziemianskakrakow?fref=ts
Instagram: http://instagram.com/ziemianska_rest_official?modal=true


piątek, 11 lipca 2014

Pasta z bobu


Bób jest dla mnie elementem lata. Co prawda zajadam się nim dopiero od dwóch sezonów (wtedy właśnie spróbowałam go po raz pierwszy), ale polubiłam się z nim od pierwszego ziarenka. Najczęściej jem go w klasyczny sposób, na gorąco, prosto z garnka. Parzę sobie palce i język, ale nie mogę się powstrzymać!

Bób zawsze będzie mi się kojarzyć z oglądaniem „Gry o tron”. Z zeszłym roku w czerwcu jedząc go obejrzałam pierwszy sezon, a tego roku dotarłam już do czwartego. Wielkie emocje dobrze zagryza się bobem;)


Dopiero kiedy nasycę się porządnie (przynajmniej 5 razy zjem bób do filmu), jestem w stanie coś z niego wykombinować. Próbowałam już makaronu z bobem, cukinią, boczkiem i roztrzepanym jajkiem, bardzo smaczny i lekki. Teraz czas na pastę do kanapek. Uwielbiam miksować warzywa na pasty, na blogu jest ich już bez liku, a ja co chwilę mam ochotę na coś nowego! Tym razem do ugotowanego bobu dodałam świeże zioła prosto z mojego przydomowego ogródka, czosnek, oliwę i sporo pieprzu. Wyszła doskonała, bardzo kremowa, ziołowa i sycąca. Świetna na drugie śniadanie oraz pikniki, których w letnim sezonie powinno być dużo.

poniedziałek, 26 maja 2014

Hummus - pasta z cieciorki, sezamu i oliwy


Cześć!
Dziś mam dla Was przepis na hummus, czyli pastę do pieczywa z kuchni Bliskiego Wschodu. Hummus jest popularny w Izraelu, Libanie i Turcji.  Miałam kilka razy okazję jeść go w różnych knajpach, np. w Sami Am Am czy Hamsa Isreaeli Restobar na październikowym Najedzeni Fest. Za każdym razem pasta mi bardzo smakowała, ale moja własna domowa wersja przebiła wszystkie o głowę! Kremowa, o mocnym czosnkowym aromacie z dodatkiem dużej ilości oliwy, lekko gorzkawa. Pycha! W ciągu tygodnia przygotowałam hummus 2 razy, najpierw w Krakowie, a później w moim domu. Za każdym razem wszystkim bardzo smakował i zniknął w mgnieniu oka.

poniedziałek, 12 maja 2014

Domowa nutella z daktyli i gorzkiej czekolady (zdrowa wersja nutelli)


Cześć!
Dziś mam dla Was przepis na bajecznie prosty krem czekoladowy! 3 składniki i dosłownie chwila przygotowania, po której można się cieszyć pyszną, zdrową wersja nutelli. To świetny dodatek do koktajli, np.tego, naleśników, placuszków, kanapek, owsianki czy po prostu do wyjadania ze słoiczka.

wtorek, 6 maja 2014

Pasta z czerwonej fasoli (pasta jajeczna z czerwoną fasolą)


Cześć!
Dziś mam dla Was doskonały przepis na majowy piknik. Nie ma nic lepszego niż bagietka i pyszne dodatki jedzone na świeżym powietrzu. Sery pleśniowe i smarowidła są idealnym rozwiązaniem na pikniki. Po prostu muszą się tam znaleźć. Dodatkowo oczywiście świeże warzywa, np. pomidorki i można relaksować się i dyskutować ze znajomymi od rana do nocy w świetnym humorze. Ja mam właśnie taki plan na najbliższy weekend. Odpocząć, posiedzieć, pogadać i zjeść coś pysznego. Pasta świetnie będzie pasować do śniadania i na kolację - zarówno fasola jak i jajka mają dużą ilość białka. Bardzo smaczna!


czwartek, 10 kwietnia 2014

Kefirowe placuszki na śniadanie (placuszki na kefirze)


Cześć!

Placuszki to zaraz po owsiance jedno z moich najczęstszych słodkich śniadań. Przygotowuje je szybko i pałaszuję z przyjemnością. Całą zimę dodawałam do nich albo domowe dżemy i konfitury albo suszone owoce. Ale już niedługo zacznie się sezon na świeże, polskie owoce. Na wspomnienie soczystych borówek, malin i truskawek aż ślinka cieknie.

Placuszki z kefirem są bardzo puszyste i delikatne. Bardzo łatwo się je smaży, a maślany posmak dodaje im uroku. Oczywiście kefir można zamienić na jogurt naturalny, a masło na olej, jeśli akurat mamy je pod ręką. Moja sekretna formuła wygląda właśnie tak:

piątek, 28 marca 2014

Kasza jaglana z prażonymi jabłkami i orzechami - kuchenny recykling


Cześć!

Lubię kaszą jaglaną najbardziej za to, że jest neutralna w smaku. Pasują do niej zarówno słone dodatki (sosy, warzywa), jak i słodkie (owoce, miód, dżem). Jest kopalnią witamin, białka i błonnika.  Kto nie włączył jej jeszcze do diety po ostatnim poście - niech nadrabia zaległości!

czwartek, 27 marca 2014

Tost. Historia studenckiego głodu


Cześć!

Po prawie 5 latach studiów mogę się z Wami podzielić spostrzeżeniami na temat diety typowego studenta. Co w niej przeważa?  Spaghetti z sosem ze słoika i tosty. Najlepiej na śniadanie i kolację, i czasem częściej. Nie dziwi więc fakt, że rodzice wyposażają swoje ukochane dziecko w toster w pierwszej kolejności. Zaraz po laptopie, albo nawet przed.

Sama przeżyłam fascynację tostami na 1 roku studiów. Da się je przygotować ekspresowo, można polać litrem keczupu (kocham keczup) i są tanie (zostaje więcej na piwo lub na ksero notatek, jak kto woli). Całe szczęście zamiłowanie do klasycznych grillowanych kanapek z tostowego chleba i z serkiem topionym przeszło mi dość szybko. Nadal raz na jakiś czas lubię zjeść tosta, ale zwracam uwagę na to by był sycący i zawierał dobrej jakości produkty.

Dawno odrzuciłam topione serki i zamieniłam je na mozzarellę, która w 100 g ma aż 19 g białka!
Zamiast od środka smarować tosta masłem, używam zielonego lub czerwonego pesto.
Pamiętam o dobrych dodatkach: oliwki, suszone pomidory, cebulka dymka.
Zawsze dodatkowo jem jakieś warzywo, np. pomidora z oliwą lub szklankę soku.
Jeśli czeka mnie ciężki dzień i mam ochotę na naprawdę konkretne śniadanie, dodaję na tosta jajko sadzone.

Przestrzegając tych zasad, tost będzie doskonałym, wartościowym śniadaniem, które przygotowuje się w kilka minut. Bez wątpienia wpisuje się w motto akcji "Środa to mała sobota". U mnie ten rytuał wygląda tak:
  • wstawiam kawiarkę (nie mogę zacząć dnia bez kawy)
  • włączam grill elektryczny (lub toster)
  • smaruję chleb pesto, układam mozzarellę i dodatki
  • wkładam kanapki do grilla
  • wlewam gotową kawę do filiżanek
  • kroję pomidory i polewam oliwą
  • wyjmuję tosta i jem wszystko szybko *


* na szczęście śniadanie jest szybkie, więc mam czas na makijaż


Składniki na 2 porcje:


4 kromki pieczywa
4 łyżeczki pesto
1 kulka mozzarelli
kilka czarnych oliwek (opcjonalnie)

Przygotowanie:


Chleb smaruję z obu stron pesto, układam mozzarellę i podgrzewam w opiekaczu aż pieczywo się zrumieni, a ser rozpuści.



Śniadanie TYMBARK

środa, 26 marca 2014

Jajka na półtwardo z łososiem i majonezem - śniadanie szybkie jak Golf GTI


Dzień dobry!

Dzisiaj szybki post o szybkim śniadaniu. Właściwie to przepis dorównujący złożonością kanapce z serem, ale zdziwiło mnie, jak wiele osób nie zna tego połączenia i postanowiłam to zmienić.

Nie każdy lubi robić śniadania, szczególnie jeżeli za oknem jeszcze ciemno i zimno. U mnie jest zupełnie przeciwnie, bo perspektywa wyjścia do pracy na czczo jest dla mnie jedną ze straszniejszych w życiu:). To śniadanie akurat robi się błyskawicznie i prawie samo. Wystarczy przypilnować jajko, żeby się za bardzo nie ugotowało:)

wtorek, 11 marca 2014

Pasta z awokado i jajek


Cześć!

Mój doskonały humor trwa, przede wszystkim dzięki wspaniałej pogodzie! Wreszcie mogę porzucić gruby płaszcz na rzecz ukochanej skórzanej kurtki, a oficerki zamienić na wygodne vansy. Dzień jest taki długi, że po zajęciach lub pracy można jeszcze iść na spacer. Chociaż zima była w tym roku krótka i raczej delikatna strasznie już stęskniłam się za wiosną. A jak jest u Was?


niedziela, 23 lutego 2014

Sałatka ze szpinaku, szynki, mozzarelli, pomidorów i pestek.


Cześć!
Zrobiłam dziś bardzo szybkie śniadanie, które było tak smaczne, że koniecznie muszę z Wami podzielić przepisem. Rzadko wybieram takie posiłki na początek dnia, bo muszę mieć dużo siły na walkę z codziennością, ale niedziela to co innego:)

Składniki:
1 garść szpinaku
1 dojrzały pomidor
1 plaster szynki szwarcwaldzkiej
1/2 kulki mozzarelli
pestki z dyni i słonecznika
sól
pieprz
oliwa z oliwek
ocet balsamiczny


Przygotowanie:
Pestki prażyć chwilę na suchej patelni, na talerzu ułożyć szpinak, pomidora i porwaną na strzępy mozzarellę. Na to wszystko położyć pokrojoną na kawałki szynkę i posypać pestkami. Na koniec posypujemy solą i pieprzem i polewamy oliwą i octem balsamicznym.


PS. Spróbowałam wreszcie wody Vytautas. Rzeczywiście, smakuje jak koński pot.

środa, 5 lutego 2014

Zimowa, egzotyczna owsianka


Cześć!

Wreszcie uporałam się z sesją i mam odrobinę czasu dla siebie. Zaczęłam odpoczynek od dokończenia serii o Igrzyskach Śmierci. Lubię czytać. Czasem mam wrażenie, że dzięki książkom nigdy nie dorosnę, a rzeczywistość zostanie gdzieś daleko poza mną. Przez 3 części Igrzysk zdążyłam się zaprzyjaźnić z bohaterami i bardzo ciężko było mi się z nimi rozstać. Zawsze się czuję się trochę pusta po zakończeniu jakieś serii. Nawet gdy czytam Harrego Pottera po raz 6... eh.


Dobra, koniec z użalaniem się nad sobą! To blog o pysznym jedzeniu, więc jego powinno być tu najwięcej!
Dziś przepis na fantastyczną, zimową owsiankę! O jej zaletach nie trzeba nikomu przypominać, jest zdrowa pożywna, składa się z pełnowartościowych węglowodanów, pasują do niej różne dodatki i zawsze wychodzi pyszna! Na blogu możecie znaleźć przepis na:






ale moje ulubione dodatki to:

  • masło orzechowe i domowe powidła śliwkowe,
  • jabłko, cynamon, orzechy i miód,
  • banan, mus z czarnej porzeczki i migdały,
  • banan i kawałki gorzkiej czekolady,
  • suszone śliwki i jagody goji,
  • a latem obowiązkowo truskawki i biały ser!
Na którą chcecie przepis? ^^


Składniki dla 2ch osób:

6 czubatych łyżek płatków owsianych górskich
2 łyżki otrębów (żytnich lub pszennych)
1 dojrzałe mango (miękkie)
1 łyżka ziaren słonecznika
1 łyżka ziaren pestek dyni
1 łyżka wiórek kokosowych
6 łyżek gęstego greckiego jogurtu
szczypta soli

Przygotowanie:


Płatki, otręby i wiórki kokosowe zalać zimną wodą, 1 cm powyżej lini płatków. Wstawić na mały ogień i doprowadzić do wrzenia, mieszać co chwila aż się zagęści a woda częściowo odparuje. Wsypać pestki i przykryć. W tym czasie obrać mango i pokroić w kostkę, najlepiej w ten sposób:


Owsiankę przełożyć do miseczki, dodać jogurt i pokrojone owoce, wymieszać i zajadać! aaa i biec do pracy, bo to pewnie kolejne spóźnienie w tym tygodniu!



poniedziałek, 20 stycznia 2014

Sałatka z awokado, pomarańczami, granatem i twarogiem - idealne śniadanie


Cześć! Jak Wam minął weekend? Mam nadzieję, że był równie ciekawy co mój. Organizowanie imprezy urodzinowej to ciężkie zadanie logistyczne i zasługuje na osobny post.

Dzisiaj mam dla Was przepis na sałatkę, która świetnie nadaje się na śniadanie. Zawiera wszystkie składniki łatwo dostępne zimną, jest bombą witaminową, pięknie wygląda i smakuje jeszcze lepiej. 

Kiedy nudzą mi się rozgrzewające owsianki, często przygotowuje podobne śniadanie. 

Składniki dla dwóch osób:

2 garście rukoli (lub innej sałaty)
1 pomarańcza
1 dojrzałe awokado
pestki z 1/2 dojrzałego granatu
2 łyżki pestek dyni lub słonecznika
200 gram twarogu 
sól, pieprz
oliwa z oliwek

Przygotowanie:

 Rukolę rozłożyć na talerzach. Położyć pokrojone na plasterki awokado i pomarańczę. Posypać pestkami dyni i granatu. Na koniec posypać pokruszonym twarogiem, posypać solą i pieprzem, skropić oliwą i jeść ze smakiem!


Lubicie takie śniadania?

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Placuszki owsiankowo-jabłkowe z jagodami goji i najbardziej efektywny dzień od początku roku

Cześć! Strasznie się smucę pod koniec każdego długiego weekendu. Obiecuję sobie zawsze, że nadrobię wszystkie zaległości na uczelni, odpiszę na wszystkie zaległe maile, przeczytam do końca artykuły i znajdę mnóstwo materiałów do pracy magisterskiej. W międzyczasie, pójdę też na imprezę, spotkam się z koleżankami, zrobię pranie, pójdę na trening i posprzątam całą garderobę.

Z natury jestem słabo zorganizowana, więc zazwyczaj nie udaje mi się spełnić chociaż połowy zadań z mojej listy. Tak też miało się tym razem, ale ta piękna poniedziałkoniedziela to jak na razie najbardziej produktywny dzień w roku! Udało mi się zrobić tyle rzeczy, że ciężko samej mi uwierzyć.

1. Przygotowałam prezentację na temat analizy polityk publicznych (bardzo interesujące)
2. Zrobiłam wielkie pranie ręczne
3. Umyłam lodówkę 
4. Przeczytałam prognozę na 2014 roku
5. Odpisałam na zaległe maile
7. Posprzątałam kuchnię
6. Napisałam przepis na placuszki na owsiance

Dużo, prawda?


Placuszki pojawiły się na fejsie 2 dni temu, polecam przygotować je w wolny dzień. Chyba, że rano macie dużo wolnego czasu. Placuszki i owsianka to moje ulubione śniadania, a razem stanowią jeszcze lepszą kompozycję. Dodałam jabłko i jagody goji, ale można je oczywiście zastąpić np. gruszką, bananem i żurawiną, rodzynkami, suszonymi śliwkami czy morelami. Ja wybrałam to, co akurat miałam w lodówce. 

Może do najśliczniejszych te placuszki nie należą, ale są bardzo sycące i smaczne. Trzeba je smażyć na brązowo na małym ogniu, wtedy będziemy mieć pewność, że są gotowe w środku. Doskonale smakują z jogurtem naturalnym i miodem, bo nie są słodkie.

Składniki (2 porcje: 8-9 placków)

owsianka:
4 łyżki płatków owsianych górskich
1 łyżka otrębów pszennych lub innych
1/2 jabłka startego na tarce jarzynowej (gruszki lub banana)
szczypta soli

dodatkowo:
3 łyżki płatków owsianych
2 łyżki otrębów
2 łyżki mąki pszennej lub razowej
1 jajko
2 łyżki mleka
1/2 łyżeczki cynamonu
1 łyżka mielonego lnu
1 łyżka jagód goji (lub innych suszonych owoców)
1 łyżeczka oleju + odrobina do natłuszczenia patelni
2-3 łyżki miodu lub cukru (opcjonalnie)


Przygotowanie:

Przygotowujemy klasyczną owsiankę. Płatki i otręby wrzucamy do garnka, zalewamy wodą nieco ponad linię płatków i zaczynamy gotować. Dodajemy starte jabłko i odrobinę soli i mieszkamy, aż owsianka będzie gęsta. Odstawiamy na kilka chwil do przestudzenia.

Kiedy owsianka będzie letnia dodajemy wszystkie składniki i mieszamy. Ciasto powinno być dość gęste i klejące. Jeśli jest za rzadkie dodajemy trochę więcej mąki, jeśli za geste trochę więcej mleka.

Patelnie skrapiamy kilkoma kroplami oleju i mocno rozgrzewamy, zmniejszamy ogień na średni i wykładamy placuszki, po 1 łyżce ciasta. Smażymy z obu stron na brązowo.


Smacznego!

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Ryż na mleku z musem jabłkowym

Cześć! Na pierwszym roku często jadałam ryż na mleku z cynamonowym lub waniliowym sosem. Kupowałam go na śniadanie lub kolację, szczególnie, że często był przeceniany w najbliższym sklepie, a ja jak każdy świeżak miałam problemy za rozsądnym zagospodarowaniem pieniędzy. Niespecjalnie przejmowałam się jakością tego produktu i liczbą kalorii. Dzisiaj jestem bardziej świadomym konsumentem i skład tego deseru jeży mi włos na głowie. Dawno porzuciłam owocowe jogurty i śniadaniowe płatki na rzecz naturalnych kefirów i owsianek.

Na ostatnich zakupach w oczy rzuciło mi się Belriso, mój dawny smakołyk. Pomyślałam od razu o zdrowszej wersji tego deseru bez zbędnego cukru i konserwantów.
Okazało się, że przygotowanie go nie było wcale trudne, a efekt przekroczył moje oczekiwania. Deser był bardzo kremowy i delikatny, ryż rozpływał się w ustach, a  kwaskowy mus jabłkowy świetnie go dopełniał. To fantastyczna propozycja na śniadanie, jeśli mamy odrobinę więcej czasu, lub na podwieczorek. Myślę,  że jabłka można również zastąpić gruszkami,

Dodatkową zaletą tego deseru jest niski koszt produktów, a także ich dostępność. Ryż, masło, jabłka, cukier waniliowy i mleko mamy zazwyczaj w domu i bez wychodzenia możemy sobie zaserwować takie rarytasy. Wystarczy tylko chwila cierpliwości. Kto się skusi?


Składniki (2 porcje):

1 torebka białego ryżu (lub 1 filiżanka)
1 łyżeczka masła
1/2 szklanki ciepłego mleka
szczypta soli
3/4 szklanki ciepłej wody
3 łyżeczki cukru waniliowego (lub zwykłego jeśli mamy wanilię w laskach)
1/2 laski wanilii (opcjonalnie)
2 duże jabłka 
szczypta cynamonu


Przygotowanie:

W garnku z grubym dnem rozpuszczamy masło. Dodajemy ryż - ma wciągnąć całe masło i zalewamy 1/2 porcji mleka i mieszamy aż ryż je "wypije", dodajemy kolejną porcję. Jeśli mamy wrzucamy laskę wanilii, jeśli nie wlewamy od razu po trochu wodę, tak samo jak przy risotto. Cały czas mieszamy, żeby ryż się nie przypalił. Przygotowanie powinno trwać około 15 min, po tym czasie dodajemy cukier i szczyptę soli, przykrywamy na 10-15 min. Ryż powinien być miękki, ale nie rozgotowany.


Jabłka obieramy ze skóry i kroimy na kawałki. Wrzucamy do garnka, dodajemy 2-3 łyżki wody, przykrywamy i gotujemy aż jabłka się rozpadną, dodajemy cynamon. Jeśli mamy ochotę możemy dodać cukier, chociaż moim zdaniem jest zbędny.

Ryż przekładamy do miseczek i dodajemy mus jabłkowy. Można oczywiście dodać jeszcze orzechy, rodzynki czy migdały.

Smacznego!

środa, 13 listopada 2013

Pomarańczowe placuszki na śniadanie

Jesień i zima to dla mnie sezony na cytrusy. Bardzo często do śniadania wypijam szklankę soku z pomarańczy i grapefruitów i zapewniam sobie energetycznego witaminowego kopa na cały dzień.
W ostatni weekend postanowiłam nieco inaczej wykorzystać sok pomarańczowy i przygotowałam placuszki. Mogę śmiało powiedzieć, że z penkejkami radzę sobie całkiem nieźle i od zeszłego roku (placuszki na serku waniliowym) zrobiłam wspaniałe postępy w technice smażenia! Trzeba tylko przestrzegać kilku zasad:

1. Mocno rozgrzać patelnię z odrobiną oleju i zmniejszyć ogień na średni lub mały.
2. Wylewać na patelnię małe porcje ciasta, najlepiej po 1 łyżce, bo wtedy wygodnie je przekręcać na drugą      stronę.
3. Dać placuszkom chwilę, żeby "odpoczęły" i doszły w środku
4. Kreatywność popłaca - im więcej i częściej zmieniamy dodatki tym lepiej.


Mam nadzieję, że po tym przepisie pokochacie słodkie, owocowe i zdrowe śniadania. Ta porcja jest naprawdę solidna, więc spokojnie wystarczy dla 3 osób. Można również przestudzić placuszki i zapakować je na drugie śniadanie

Składniki:

1 szklanka mąki tortowej
3/4 szklanki soku pomarańczowego Tymbark
2 łyżki miodu (lub więcej)
1 łyżeczka sody
1 jajko
2 łyżki rozpuszczonego masła
opcjonalnie skórka otarta z 1 pomarańczy

dodatkowo:
dżem, nutella, suszone owoce, miód, cynamon, banany, jogurt naturalny ;) wszystko na co mamy ochotę.


Przygotowanie:

Suche składniki mieszamy razem w miseczce. Dodajemy jajko, sok, miód i masło i dokładnie mieszkamy trzepaczką i odstawiamy na 5 min - konsystencja ma przypominać gęstą śmietanę. Patelnię mocno ogrzewamy z odrobiną oleju, zmniejszamy ogień na średni i wylewamy placuszki po 1 łyżce. Smażymy na złoty kolor z dwóch stron.

Najlepiej smakują ze słodkim dżemem lub miodem, jogurtem naturalnym i orzechami. Oczywiście w towarzystwie świeżo parzonej kawy!


Smacznego!


piątek, 8 listopada 2013

Tosty ze szpinakiem i jajkiem w koszulce - śniadanie mistrzów


W całym tygodniu mam bardzo mało czasu na śniadania, więc najczęściej jem owsianki lub omlety. W weekend pozwalam sobie na królewską ucztę z rana (chyba, że dzień wcześniej jestem na imprezie i jem dopiero obiad).

Muszę Wam się przyznać, że wczoraj zafundowałam sobie samozwańczą niedzielę i nie poszłam na zajęcia. Cały tydzień żyję na wysokich obrotach i 1 dzień wagarów od obowiązków dobrze mi zrobił. Znalazłam wreszcie chwilę na poleniuchowanie (oczywiście zachowałam zdrowy rozsądek i o 17 dzielnie ćwiczyłam w klubie) oraz aromatyczne latte (mila odmiana oz zwyczajnej mocnej małej czarnej). Znalazłam też chwilę na królewskie śniadanie i to niezwykle pyszne. 

O zaletach chrupiącego boczku niedługo opowie Wam moja koleżanka Ola, która wakacje spędziła w Nowym Jorku i przywiozła na moją gorącą prośbę całą masę kulinarnych wspomnień (ze szczególnym uwzględnieniem CRISPY BACON). A ja mogę tylko ochoczo przytaknąć,  bo sama uwielbiam ten smakołyk. Szpinak jest zdrowy i pyszny, a jajko w koszulce wbrew pozorom zrobić można bardzo prosto, wystarczy tylko kilka trików. Mam nadzieję, że wkrótce się skusicie na takie śniadanie!


Składniki dla 2ch osób:


2 kromki dobrej jakości żytniego chleba
2 łyżki oliwy
2 garście szpinaku
1 ząbek czosnku
4 cienkie plastry wędzonego boczku
2 jajka
1 łyżeczka octu
sól, pieprz

Przygotowanie:

Na patelnie wlać łyżkę oleju i wrzucić drobno posiekany czosnek, dodać umyty szpinak sól i pieprz i blanszować przez chwilę 1-2 min i odłożyć na talerzyk. Na tej samej patelni położyć plastry boczku i smażyć z dwóch stron aż zrobią się rumiane.
W rondelku zagotować wodę, dodać 1 łyżeczkę soli i 1 łyżeczkę octu. Jajko wbić do filiżanki (lub innego małego naczynia), zamieszać intensywnie wodę, żeby powstał wir i energicznie wlać jajko, gotować około 1 min na średnim ogniu i wyjąć łyżką cedzakową. Jajka należy robić pojedynczo. Z chleba przygotować grzankę (można polać oliwą), położyć szpinak, plastry boczku i na koniec jajko w koszulce. Na koniec można delikatnie posypać jajko pieprzem.


Smacznego! 

A teraz uwaga...

.

.

.

mężczyzna, z którym spędzę kilka najbliższych wieczorów....

.

.

.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...