piątek, 1 sierpnia 2014

Lipiec


Ciężko mi uwierzyć, że to już  koniec lipca! Jak to się stało, że zleciał mi w oka mgnieniu?

Lipiec był zdominowany przez dwie rzeczy: stresującą przeprowadzkę i prawie 3 tygodniowy pobyt w domu.

Zebranie wszystkich swoich manatek zajęło mi grubo ponad tydzień. Kiedy w końcu udało mi się połowicznie rozpakować, pojechałam do domu na urlop. 3 tygodnie siatki i pudła czekały na rozpakowanie.



Przeprowadzka

Mężczyźni zdecydowanie nie doceniają zdeterminowanych kobiet! Umawiałam się na przemeblowanie z moim chłopakiem, ale nie mogłam się doczekać kiedy wróci z pracy, więc wszystko poprzenosiłam sama. Wystarczyło kilka taktów Forces of the Victory i bez problemu poprzenosiłam biurka, szafki i łóżko. Nowy pokój nie jest może spełnieniem moich marzeń, ale skupiam się na jego zaletach, a nie wadach. Mam kącik na piękne rzeczy (uwielbiam piękne rzeczy), kosmetyki i szafkę nocną z lampką do czytania. Na oknie obowiązkowo goździki, bez nich nie czuję się "u siebie". Pierwszy raz w życiu mieszkam wyłącznie z chłopakami i jest to dla mnie nowe i ciekawe doświadczenie.






Zalety mojego nowego mieszkania:
  • lokalizacja (do pracy jadę 11 minut, na rynek 10)
  • bliskość Almy (jestem prawie codziennie)
  • ładny widok z okna
  • spokój, cisza, dużo zielonych terenów
  • miejsce do biegania 

Pobyt w domu

Bardzo się cieszę, że udało mi się wrócić do regularnych treningów. Przez sesję w czerwcu całkowicie zaniedbałam swoją formę, a wyjazd nad morze już za chwilę. Do tego czasu codziennie chcę ćwiczyć co najmniej 30 min. Na zdjęciu moje nowe buty sportowe, które elektryzującym kolorem zachęcają i motywują mnie do ćwiczeń.




Udało mi się dokończyć Grę o tron. Mam co prawda spóźniony zapłon, wszyscy zrobili to już kilka miesięcy wcześniej. Niemniej jednak nie należę do "serialomaniaków" i pierwszy raz w życiu przerwałam tyle sezonów. Nie będę specjalnie odkrywcza, ale ten serial budzi tyle negatywnych emocji, że ciężko mi było czasem uwierzyć, że jest taki popularny i wciągający.

Zaczęłam czytać Pana Lodowego Ogrodu w styczniu po swoich urodzinach. Uwielbiam książki w papierowej wersji,  zapach farby drukarskiej i szelest kartek. Od razu wciągam się w lekturę. Nie lubię za to czytać na laptopie, a jeszcze nie udało mi się kupić sobie czytnika. Dlatego czytanie idzie mi tak strasznie długo. Szkoda, że przygody Vuko bardzo mi się podobają. Darzę szczególnym uznaniem takich odważnych "superbohaterów", w ten sposób rekompensuję sobie całkowity brak odwagi^^



Mam taki zwyczaj z moją przyjaciółką, że zawsze jeśli możemy pijemy ze sobą poranną kawę. Kocham to i żałuję, że nie mogę przenieść jej do Krakowa.

Utrzymujecie kontakt z ludzi ze swojego liceum? Ja tak, i chociaż nasze relacje nie są już tak gorące jak kiedyś, nadal świetnie czujemy się w swoim towarzystwie i dobrze się ze sobą bawimy. Co roku u mojego kumpla jest "lipcówka", na której bawimy się do białego rana. Coraz więcej osób niestety przyjeżdża na nią samochodem, ale ja jako stara weteranka zawsze zostaje do śniadania drugiego dnia. W tym roku po raz pierwszy udało mi się spać na łóżku, a nie na podłodze!














Burbon przesyła buziaczki, a Rudi jest zbyt leniwy, żeby powiedzieć cześć. Mery nie lubi fotografów. Wszystkie 3 są najukochańsze!













Jedzonko

W moim domu przygotowuje się pierogi bardzo rzadko, może 3-4 razy do roku i zawsze w dużej ilości. Nasze ulubione są z kapustą kiszoną i mięsem. Właściwie innych nie robimy nigdy. Moja Mama lepi najpiękniejsze z falbanką, moje niestety zawsze są plaściate. Te lepiliśmy 3 godziny!




Bułeczki z jagodami to smak dzieciństwa. Niczego z bratem nie pragnęliśmy latem bardziej od drożdzowych bułek, nadzianych ogromną ilością jagód i posypanych suto krusoznką. Do tej pory uważam, że bez jagodzianek nie ma wakacji!







Spaghetti carbonara



Hipsterska lemoniada arbuzowa u Sylwii



Ziemniaczana z koperkiem, najlepsza do grilla








Marchewki za chwilę wskakują na ruszt




Porzeczkowe z zakalcem, ale nie widać




Piękne chabry




Omlet z jagodami



Soczewicowa

1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...